Badania jakościowe - ćwiczenia

poniedziałek, 27 lutego 2017

Ćwiczenie 6 - cz.2 - Peron

















Autor: Julka o 10:54 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

Ćwiczenie 6 - cz.1 - Uwaga! Zły pies na Ukośnej!




 


 
 



Autor: Julka o 08:28 Brak komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Nowsze posty Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)

Ćwiczenie 3

Część druga - od środy

Drugiej części, pomimo, iż były to tylko dwa dni, nie pisało mi się tak dobrze jak poprzednio. Dotarło do mnie jak bardzo monotonne życie aktualnie prowadzę w tygodniu. Pobudka, uczelnia, dom, spać... i tak w kółko. Miałam rację, że duże znaczenie przy tego typu opisach ma mój humor. O ile poprzednio był naprawdę dobry, tak teraz siedzę przemęczona i totalnie bez życia. Pomimo, iż te dwa dni nie były, aż tak całkiem nieudane to sam ich opis wzbudził we mnie uczucie przygnębienia, bezcelowości... oby minęło!

Ćwiczenie 3

Część pierwsza - czyli do środy

Wiedziałam, że ten tydzień będzie dla mnie zakręcony, więc starałam się w miarę możliwości zapisywać wszystko w notatniku, a publikację podzielić na części. W sumie - jestem zadowolona z tego zadania. Początkowo myślałam, że tak jak poprzednio - za bardzo dotknie to mojej sfery prywatnej, ale w sumie ogólnikowe wypowiedzi (biorąc pod uwagę, że czyta to cała grupa) pozwoliły mi się w pewien sposób jednak zrelaksować. Zwyczajnie wyrzuciłam wszystko z siebie, przelewając to na "klawiaturę". Prowadziłam już kiedyś bloga, również pod pseudonimem, więc samo pisanie, jako tako nie sprawia mi większego problemu. Zaprzestałam tej czynności z powodu braku czasu i zainteresowania tego typu "publicznymi" rzeczami. Głęboko się teraz zastanawiam czy do tego nie wrócić. Kuuurczę, to jest jednak fajna sprawa. Raz, że w pewien sposób "upamiętniam" wszystko to, co przeżyłam i mogę w każdej chwili się do tego cofnąć, dwa - wyrzucam z siebie... te wszystkie emocję. Nie muszę nikogo zamęczać rozmową na czacie, telefonem czy zwykłą, "realną" pogadanką. W sumie duże znaczenie ma tu pewnie mój humor w trakcie pisania tych postów, który na pewno wpływa na mój stosunek do tego zadania, ale jak na razie jest jak najbardziej OK! :)

Ćwiczenie 2

To ćwiczenie okazało się dla mnie zdecydowanie trudniejsze, niż poprzednie. Bardzo niechętnie do niego podeszłam. Pomimo, iż pytania w zadaniu 1 również poniekąd dotykały mojej prywatnej, a nawet intymnej strefy, to to zadanie wręcz tego wymagało. Raczej nie należę do zbyt "wylewnych" osób, które opowiadają każdej napotkanej osobie historie swojego życia, więc nawet krótki wpis na ten temat sprawił mi kłopot. W sumie wszyscy mogą to przeczytać

Ćwiczenie 1

Odpowiadając na:

Pyt. 1

Nie czułam w sumie skrępowania itp. Są to gesty i słowa, które faktycznie towarzyszą mi na co dzień, ale w żaden sposób mi nie przeszkadzają (otoczenie też się nie skarży).

Pyt. 2

To pytanie było dla mnie zdecydowanie najbardziej krępujące i "niewygodne". Dotyczy sfery prywatnej, wręcz intymnej. Nie bardzo miałam ochotę wpuszczać kogoś do swojej łazienki, ale jakoś wybrnęłam ogólnikami.

Pyt. 3

Kiedy w końcu znalazłam w głowie "ten moment", w którym uroniłam łzy poczułam lekkie przygnębienie... które w sumie odeszło tak szybko, jak przyszło, gdy tylko przypomniałam sobie widziane w sieci obrazki.

Pyt. 4

To pytanie mnie nieco zaskoczyło, ale tylko dlatego, że w pierwszej sekundzie potraktowałam "duchową aktywność" zbyt dosłownie. Po chwili zastanowienia, spokojnie i z uśmiechem udzieliłam odpowiedzi.

Pyt. 5

Z radością wróciłam do opowieści, która wciągała mnie na całe wieczory. Czułam się jakbym przeżywała to od nowa. Ten dreszczyk emocji...

Pyt. 6

To pytanie z kolei dało mi trochę do myślenia. Ciężko opisać, co czułam. Początkowo może lekkie zażenowanie - "a co jeśli w ogóle nie jestem kreatywna?!". Później przypływ radości - "a nie, jednak coś tam potrafię!"


Archiwum bloga

  • ▼  2017 (3)
    • ▼  lutego (2)
      • Ćwiczenie 6 - cz.2 - Peron
      • Ćwiczenie 6 - cz.1 - Uwaga! Zły pies na Ukośnej!
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2016 (4)
    • ►  listopada (1)
    • ►  października (3)
Motyw Eteryczny. Obsługiwane przez usługę Blogger.